Let's boycott Nobel Peace Prize from Norway because of "Legal Kidnapping" there!
Kosmetyki z mlekiem klaczy

Jedyna szansa na ugaszenie ognia w główce Hani

Jedyna szansa na ugaszenie ognia w główce Hani

Hania miała tylko 4 miesiące, kiedy ożyło uśpione w jej główce piekło. Dzień, który naznaczył świat małej dziewczynki męką jest dniem znienawidzonym. To właśnie wtedy zaczęły buchać płomienie, nieokiełznany ogień przejął kontrolę, rozpętał się chaos, który nadal trwa, nieprzerwanie i każdego dnia.

 

Jedyna szansa na ugaszenie ognia w główce Hani

Kiedy rodzice zdrowych dzieci cieszą się, że ich dziecko poznaje świat i odkrywają z nim nowe zabawy, bliscy Hani modlą się o spokój. O pomoc, lekarza, ratunek, lek, cokolwiek, co złagodzi ból i ochłodzi ogniste błyski w głowie ich córki. Jeden napad padaczkowy doprowadził do wybuchu lawy - serii piekielnych ataków, całkowicie wyzwolonych i niemożliwych do powstrzymania wyładowań.

Wybuchy sieją spustoszenie, zabierają wszystko, czego Hania się nauczyła. Zatrzymują ją na poziomie niespełna półrocznego dziecka. Zdarzają się ataki, które nie trwają nawet sekundy; wtedy błyskawice są szybsze niż pstyk, niż mrugnięcie, niż myśl, że coś jest nie w porządku. Czasem następuje kilka wyładowań pod rząd, jej małe ciałko drga, rączki stają się rozbiegane… Hania, wykończona i bezsilna, zasypia. Najgorsze i najbardziej dramatyczne są jednak te długie, nawet 30 minutowe napady - ich zwiastunem jest niepokój Haneczki, później zastępowany przez paniczne przerażenie. Dziewczynka nie mruga, jest tylko biel wywróconych gałek ocznych… Jej ciało wije się w konwulsjach, pojawia się ślinotok i minuty, które zdają się być wiecznością.

 

Mimo wielokrotnych zmian leków i przyjmowania ich w różnych konfiguracjach, napady występują u Hani kilka razy dziennie i trwają od kilku do ponad 20 minut, co skutecznie wstrzymuje jej rozwój. Leczenie farmakologiczne nie działa! Dawniej zdarzały się leki, które odrobinę łagodziły napady, jednak padaczka, która dotknęła Hanię jest tą najokrutniejszą - lekooporną. Rodzice zabrali swoją malutką córeczkę do wielu klinik, na konsultacje do najlepszych lekarzy. Można powiedzieć, że szpitalną trasą zwiedzili już Polskę. Nie były to podróże marzeń, a seria niekończących się rozczarowań. Nikt nie potrafił pomóc dziewczynce. Wszyscy odwracali wzrok, kończyły się środki, jakimi można próbować ją leczyć, chciano odebrać nam nadzieję… Wtedy pojawiła się furtka. Doktor, u którego byliśmy, powiedział nam o klinice w Niemczech. Miejscu, w jakim jest najlepszy sprzęt i profesjonalna kadra, a wady neurologiczne i epilepsja leczone są z powodzeniem. Zrozumieliśmy, że podstawą jest diagnostyka skomplikowanego przypadku, jakim jest nasza córka.

 

Cieszymy się z tego, że możemy trzymać ją na kolanach, że patrzy na nas swoimi oczkami, że uspokaja się, kiedy w łóżeczku, wraz z nią, śpi miś, którego uwielbia… Jej rozwój się zatrzymał nie z powodu wad, z jakimi przyszła na świat. Z nimi moglibyśmy walczyć. Przecież medycyna wciąż idzie do przodu, stosuje się terapie i przeszczepy, innowacyjne metody, o których nikt dawniej nawet nie słyszał. Nawet jeśli Hania nie byłaby w pełni sprawna, miałaby szansę rosnąć, doskonalić swój rozwój, być normalną, wesołą, uśmiechniętą dziewczynką, przed którą każdego dnia uchylalibyśmy nieba. Wszystkiemu winna jest epilepsja, która nie pozwala jej pójść do przodu, która zniewala jej umysł, a my nie mamy broni, aby ją pokonać.

Wesprzeć Hanię można tutaj: https://www.siepomaga.pl/hanna-lapinska

Informacja za: siepomaga.pl

 

fot. siepomaga.pl


Komentarze

Podobne informacje

[VIDEO] Krzysztof Ibisz: posiadanie psa jest jedną z największych życiowych przyjemności

[VIDEO] Krzysztof Ibisz: posiadanie psa jest jedną z największych życiowych przyjemności

2017-03-23 23:39:46

Dziennikarz jest zachwycony swoim półrocznym psem. Twierdzi, że nawiązał z nim wyjątkową więź i poświęca mu bardzo dużo czasu. Uwielbia zwłaszcza wspólne spacery. Ibisz założył nawet swojemu pupilowi konto na Instagramie. Jego zdaniem posiadanie psa to wyjątkowa przyjemność i sposób na odreagowanie stresu.


Pilne: Jagienka potrzebuje wsparcia. 31 marca musi rozpocząć leczenie we Francji. NFZ odmówił sfinansowania kosztów leczenia

Pilne: Jagienka potrzebuje wsparcia. 31 marca musi rozpocząć leczenie we Francji. NFZ odmówił sfinansowania kosztów leczenia

2017-03-02 15:44:59

Księżniczka Jagienka potrzebuje naszego wsparcia. Potrafimy zadziałać szybko i skutecznie, kiedy tego chcemy. Kiedy wierzymy, że  się uda. A Księżniczce się uda! Jagienko trzymaj się i nie trać wiary!


Mam na imię Witek. Kocham konie.

Mam na imię Witek. Kocham konie.

2017-02-08 16:51:28

Miłość ma wiele twarzy. Jedną z nich jest uczucie do zwierząt. W przypadku Pana Witolda do koni. Pragnie on pomóc koniom ze Skaryszewa.


Rajdowa pasja

Rajdowa pasja

2017-01-14 19:54:37

Na początku tylko kibicował, potem przyszła kolej na spełnienie swoich marzeń. Pasja zaczęła się, kiedy w prezencie od ojca dostał pierwszą starą terenówkę. Sierż. Mateusz Gumułka z piekarskiej komendy po pracy służbowy radiowóz zamienia na terenówkę z napędem 4x4, specjalnie przystosowaną do jazdy w trudnym terenie.


Pomagamy małemu Antosiowi, który musi przejść kolejną poważną opereację w swoim krótkim życiu by móc normalnie żyć, bez bólu!

Pomagamy małemu Antosiowi, który musi przejść kolejną poważną opereację w swoim krótkim życiu by móc normalnie żyć, bez bólu!

2017-01-06 13:07:02

Antoś urodził się z wadą stóp nazywaną stopy końsko-szpotawe. Nie skończył jeszcze dwóch lat, a już został mocno doświadczony przez życie, które toczy się w szpitalach i okupione jest cierpieniem i bólem.


Okłamał policję, że pobił żonę i chyba zabił dziecko!

Okłamał policję, że pobił żonę i chyba zabił dziecko!

2016-12-12 16:17:33

Dyżurny biłgorajskiej komendy odebrał telefon od mężczyzny, który powiedział, że bardzo pobił żonę i chyba zabił dziecko. Na miejsce został niezwłocznie skierowany patrol.


Małe serce, które przestaje bić. Możemy pomóc Szymkowi!

Małe serce, które przestaje bić. Możemy pomóc Szymkowi!

2016-10-19 19:24:20

11 lat temu przyszedł na świat chłopiec, który miał bardzo szybko z niego odejść. Gdy jego oczy zaczęły przyzwyczajać się do światła, coś z dużą siłą pchało go w mrok. Szymek urodził się fioletowy, w głębokiej zamartwicy, przypominał kolorem śliwkę węgierkę – wspomina jego mama.


Augustów: 67 litrów krwi dla Patrycji

Augustów: 67 litrów krwi dla Patrycji

2016-07-25 21:36:22

Monieccy policjanci i strażacy serdecznie dziękują wszystkim osobom, które zdecydowały się pomóc nastolatce po wypadku na torze gokartowym w Augustowie i oddali swoją krew. Łącznie zebrano 67 litrów krwi dla Patrycji.


Okradł młodą parę, kiedy ta bawiła się na swoim weselu!

Okradł młodą parę, kiedy ta bawiła się na swoim weselu!

2016-07-19 17:19:02

Kara do 10 lat pozbawienia wolności grozi 20–letniemu mężczyźnie, który okradł parę młodą, kiedy ta bawiła się na swoim weselu. Policjanci odzyskali część skradzionych pieniędzy.


PILNE: Mama, córka i rak

PILNE: Mama, córka i rak

2016-07-06 19:38:45

Kiedy dowiedziałam się, że mam raka, byłam w szóstym miesiącu ciąży. Tak rozpoczęła się walka nie o jedno życie, ale o dwa – moje i mojej córeczki. W ciąży przeszłam chemioterapię, urodziłam zdrową dziewczynkę. Mam przerzuty, ale z całych sił walczę, żeby tu zostać, bo mam dla kogo żyć. Dla Niej. Dla Mai.